Dzięki funkcjonariuszom z białostockiego oddziału prewencji blisko 1,5 kg amfetaminy nie trafi na rynek. Zatrzymany przez nich po 29- latek pościgu za posiadanie środków odurzających odpowie przed sądem. Policjanci wyjasniają skąd pochodziły i do kogo miały trafić narkotyki.
Policjanci z białostockiego oddziału prewencji wczoraj wieczorem patrolowali okolice garaży przy ulicy Grunwaldzkiej. Zauważyli idącego w ich kierunku mężczyznę z plastikową torbą. Zaskoczony widokiem radiowozu zawrócił gwałtownie i rzucił się do ucieczki odrzucając reklamówkę w krzaki. Jego dziwne zachowanie wzbudziło podejrzenia. Funkcjonariusze ruszyli w pościg. W biegu ulicznym policjanci jak zwykle okazali się lepsi. Zatrzymali zbiega i odnaleźli jego torbę. Po sprawdzeniu zawartości jasnym stał się powód ucieczki. Wewnątrz była plastikowa torebka, a w niej blisko kilogram amfetaminy i waga do jej porcjowania. Na miejsce sprowadzony został pies tropiący. Niezawodny policyjny nos doprowadził pod jeden z pobliskich garaży. Okazało się, że 29-latek przechowywał w nim narkotyki. Funkcjonariusze odnaleźli tam prawie 400 gramów amfetaminy. Narkotyki trafiły do policyjnego magazynu a mężczyzna do policyjnej izby zatrzymań.
Białostoccy policjanci prowadzący w tej sprawie postępowanie z pewnością ustalą skąd pochodziła i do kogo miała trafić amfetamina.
dodany 2008-08-22 09:24 przez lenka
źródło: policja.pl
