13 azjatów podróżowało jednym autem z jednym wietnamskim paszportem. Skąd i gdzie jechali? Ustalają to augustowscy funkcjonariusze.
Jacek Dobrzyński, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku poinformował gazetę, że wczoraj 15 min. przed godz. 21 patrol augustowskiej drogówki w strugach deszczu zobaczył wjeżdżającego do miasta terenowego dodgea. Auto miało przyciemnione szyby i na pierwszy rzut oka widać było, że jest przeładowane. Mundurowi postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Na widok radiowozu samochód przyspieszył i skręcił w boczną drogę. Policjanci na sygnałach ruszyli za nim. Kierowca terenówki pędził z prędkością ponad 150 km/h. Klucząc uliczkami starał się zgubić pościg. Po kilku minutach samochód wjechał w ślepą drogę Bulwaru Narodów Unii Europejskiej zakończoną metalowymi słupkami. Mimo to siedzący za kierownicą mężczyzna próbował przecisnąć się między nimi. Nie dając rady wyskoczył z auta i uciekł do pobliskiego lasu. Okazało się, że samochodem podróżowało jeszcze 13 osób. Ściśniętych w środku było 12 mężczyzn i jedna kobieta. Wszyscy to azjaci w wieku około 20 - 27 lat. Tylko jeden z nich miał wietnamski paszport. Nikt z nich nie mówił po polsku, rosyjsku, niemiecku i angielsku. Noc spędzili w policyjnej izbie zatrzymań.
dodany 2008-09-05 10:43 przez lenka
źródło: gazeta.pl
