Jacek K. dyrektor miejscowego urzędu pracy i radny został oskarżony przez prokuraturę z Sejn, zarzut dotyczy zgwałcenia 23 -letniej kobiety, która starała się o zatrudnienie.
- Z uwagi na charakter sprawy, o jej szczegółach nie mogę mówić. Dodam tylko, że zdecydowaliśmy się wysłać do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące - powiedziała tuż po zakończeniu przesłuchania mężczyzny Beata Łajewska, szefowa prokuratury w Sejnach. Nie chciała zdradzić czy przyznał się do winy. Decyzję o areszcie sąd podejmie we wtorek.
Jacek K. został zatrzymany po południu w sobotę. 23- letnia kobieta zgłosiła się na policję, twierdząc że została przez niego zgwałcona. Kiedy zadzwoniła do dyrektora urzędu pracy z pytaniem o oferty zatrudnienia (opowiadała w TVN24), została umówiona na spotkanie. Do gabinetu 41- letniego Jacka K. zgłosiła się w piątek o godzinie 15:30. Rozmowa na początku wyglądała normalnie - były pytania o wykształcenie oraz doświadczenie zawodowe. W pewnym momencie Jacek K. zaproponował drinka. Stwierdził, że jest już po pracy, więc można zachowywać się swobodniej. 23- latka pamięta, że po wypiciu drinka, nagle poczuła się źle i bezwładnie. Pamięta też, że był drugi drink. Potem doszło do gwałtu. O godzinie 21 z urzędu zabrał ją brat. Kobieta opowiedziała rodzicom o tym co się wydarzyło w gabinecie dyrektora. Zawiadomieni funkcjonariusze zabrali dziewczynę na badania do szpitala, przeszukali też gabinet dyrektora. W sobotę około godziny 15 Jacek K. został zatrzymany.
Na postawienie zarzutów, bądź zwolnienie mężczyzny śledczy mieli 48 godzin. Najpierw przy udziale psychologa starali się sprawdzić prawdomówność ofiary. Potem zlecili wykonanie badań biologicznych śladów, które zostały na ciele kobiety oraz tych pochodzących z chusteczek znalezionych w koszu na śmieci w gabinecie w urzędzie. Nimi mężczyzna miał się wycierać po kontakcie seksualnym. Ostatecznie zarzuty Jacek K. usłyszał na chwilę przed upływem 48 godzin.
- Do czasu wyjaśnienia sprawy dyrektor Jacek K. jest zawieszony, jednocześnie sam urząd funkcjonuje normalnie - informuje gazetę wicestarosta sejneński Romuald Witkowski, któremu podlega urząd pracy.
Na razie wiadomo tyle, że oskarżony na pewno zostanie radnym. Jak tłumaczy przewodniczący rady miasta w Sejnach Andrzej Małkiński o jego losie zdecyduje dopiero prawomocny wyrok sądu.
To nie pierwsza sprawa na tle seksualnym, w której Jacek K. pojawia się jako podejrzany. Trzy lata temu dwie stażystki z urzędu zarzuciły mu, iż są przez niego molestowane. Według ich relacji mężczyzna najpierw zmuszał je do picia alkoholu, a później obmacywał. Proponował też spotkania sam na sam. Dyrektor wszystkiemu zaprzeczał. Sprawa trafiła do prokuratury, ale kobiety w końcu wycofały zarzuty. Śledztwo zostało umorzone.
dodany 2008-09-16 12:53 przez lenka
źródło: gazeta.pl
